Jak usunąć tłusty film z szyby: czysty widok w dwóch krokach
Daniel von Detailing1 |

P21S für Felgen, S100 fürs Motorrad.
Dr. Wack "P21S"
P21S "Wosk do felg" Zabezpieczenie felg
Glanz und Schutz für Felgen mit Easy-to-Clean-Effekt
Dr. Wack "P21S"
P21S "Felgen-Detailer" quick detailer do felg
Hitzebeständiger Felgen-Detailer mit starkem Abperl-Effekt
Co daje ci linia P21S do pielęgnacji felg od Dr. Wack? Dwa produkty, które wchodzą do gry, gdy mycie jest już za tobą: wosk do felg jako długotrwałe zabezpieczenie felg oraz detailer do felg do szybkiego odświeżenia między myciami. Oba sprawiają, że pył z hamulców mniej się przykleja, i dłużej trzymają alu i stal w czystości.
Zabezpieczenie felg to warstwa ochronna, którą po myciu nakładasz na czystą, suchą felgę i która wygładza powierzchnię. Pył z hamulców, smoła i sól drogowa gorzej się trzymają, a kolejny środek do felg działa szybciej. Linia P21S od Dr. Wack z Ingolstadt pokrywa ten krok pielęgnacji dwoma produktami: woskiem do felg do trwałej ochrony i detailerem do felg do szybkiej pielęgnacji między myciami.
Co widzimy na co dzień: Często widzimy, jak zabezpieczenie ląduje na jeszcze ciepłej albo wilgotnej feldze i potem zasycha w plamy. Po myciu felga musi być całkiem wystudzona i sucha, inaczej wosk nie zwiąże się równomiernie. Jeśli chcesz zabezpieczać zaraz po trasie autostradą, lepiej odczekaj 20 do 30 minut, aż tarcza hamulcowa i obręcz wrócą do temperatury ręki. W mieście tarcza hamulcowa szybko przekracza 200 °C, a przy takim gorącu żadnego wosku nie da się porządnie rozprowadzić.
Pielęgnacja felg zaczyna się dopiero wtedy, gdy środek do felg zrobi swoje. Właśnie tu wchodzi linia P21S: chroni czystą felgę, zamiast tylko ją myć.
P21S to topowa linia Dr. Wack, która zrobiła sobie nazwę bezkwasowym środkiem do felg ze zmianą koloru. Pielęgnacja felg to logiczny ciąg dalszy tego kroku mycia. Doprowadź najpierw felgę do czystości bezkwasowym Power Gel albo High End Felgenreiniger z tej samej linii, a potem ją zabezpiecz: domykasz krąg pielęgnacji w obrębie jednej serii. Materiał felgi zostaje dzięki temu widocznie czystszy przez tygodnie.
Sercem każdej pielęgnacji felg jest napięcie powierzchniowe. Felga bez ochrony ma szorstką, mikroporowatą strukturę, w którą gorący pył z hamulców dosłownie się wypala. Warstwa wosku wygładza tę strukturę. Pył z hamulców leży już tylko luźno na wierzchu i schodzi przy kolejnym myciu przy dużo mniejszym nacisku. Ten efekt daje wosk do felg jako trwała warstwa; detailer do felg trzyma go między myciami na poziomie.
Punkt, który często umyka: Dr. Wack myśli o pielęgnacji felg ponad podziałem na materiały. Produkty P21S są dopuszczone do lakierowanych felg aluminiowych, felg z lakierem bezbarwnym i felg stalowych, nie tylko do jednego rodzaju felgi. Dla większości aut seryjnych to norma, bo fabrycznie prawie wszystkie felgi aluminiowe mają lakier bezbarwny. Przy felgach polerowanych, niezabezpieczonych albo przy chromie obowiązują inne zasady — o tym niżej.
Liczy się też pora roku. Zimą sól drogowa i grys dodatkowo atakują powierzchnię felgi, latem gorący pył z hamulców szybciej się wypala. Warstwa ochronna ogranicza oba efekty, bo brud nie osiada bezpośrednio na gołym lakierze bezbarwnym, tylko na gładkiej warstwie wosku. Jeśli jesienią raz porządnie zabezpieczysz felgi, przed zmianą na opony zimowe, przejdziesz przez sezon soli z dużo mniejszą robotą przy czyszczeniu, a przy okazji oszczędzisz lakier bezbarwny felgi na całe zimne miesiące.
Linia składa się z dwóch wyraźnie rozdzielonych produktów, każdy z własnym zadaniem. Jeden to ochrona podstawowa, drugi to pielęgnacja między myciami.
Wosk do felg P21S to właściwe zabezpieczenie felg. Przychodzi jako puszka 400 ml i nakłada się go cienko, padem albo ściereczką, na czystą, suchą i zimną felgę, chwilę odparowuje, a potem się go wypolerowuje. Warstwa wosku chroni felgi aluminiowe i stalowe przed ścierem z hamulców i trzyma — zależnie od przebiegu i częstotliwości mycia — przez kilka myć. Dla aut, które dużo hamują w mieście i produkują przez to dużo pyłu z hamulców, ta ochrona podstawowa to największa dźwignia przeciwko zapieczonym felgom.
Detailer do felg P21S to odporny na wysoką temperaturę quick detailer do dokładnie tych samych felg. Przychodzi jako butelka ze spryskiwaczem 500 ml i jest pomyślany do szybkiej pielęgnacji między dwoma zabezpieczeniami podstawowymi. Po zwykłym myciu felg spryskujesz go i ściągasz ściereczką z mikrofibry. To odświeża blask, uzupełnia zużyty film ochronny i kosztuje na jedno użycie tylko kilka minut. Detailer nie zastępuje wosku, tylko przedłuża jego działanie.
Różnicę da się sprowadzić do prostego wzoru: wosk do felg to robota, którą robisz dwa do czterech razy w roku, detailer do felg to ruch, który robisz przy co drugim myciu. Oba pracują na tę samą gładką powierzchnię, tylko w innym rytmie i z inną trwałością.
Opakowania też pasują do tego podziału. Wosk przychodzi jako puszka 400 ml, bo na felgę trzeba tylko jednego–dwóch gramów produktu, a puszka starcza dzięki temu na dwa–trzy pełne sezony. Detailer przychodzi jako butelka ze spryskiwaczem 500 ml, bo używa się go hojniej i częściej. Kto ma oba produkty na półce, dwoma pojemnikami pokrywa całą potrzebę ochrony po myciu i nie musi skakać między różnymi markami.
Wybór między woskiem a detailerem nie zależy od tego, który produkt jest lepszy, tylko od momentu w cyklu pielęgnacji. Oba idą w parze.
Wosk do felg jest dobry zawsze wtedy, gdy felga została właśnie kompletnie wyczyszczona i ma być dłużej chroniona. Typowe momenty to zmiana kół wiosną i jesienią, gruntowne czyszczenie po zimie albo pierwszy przegląd pielęgnacyjny na świeżo kupionym aucie. Tu większy nakład się zwraca, bo świeża warstwa wosku odpiera potem pył z hamulców przez wiele tygodni. Na cztery felgi licz jakieś 30 do 45 minut, zależnie od wzoru felgi i liczby ramion.
Detailer do felg jest dobry, gdy ochrona podstawowa już leży i trzeba ją tylko odświeżyć. Po każdym zwykłym myciu auta, przy którym felgi i tak są myte, detailer jest nałożony w pięć minut. Sprawdza się też do szybkiej pielęgnacji przed jakimś spotkaniem, kiedy felgi są czyste, ale przydałoby im się trochę więcej blasku. Delikatne felgi wieloramienne, przy których pełne wypolerowanie wosku to męka, korzystają szczególnie z detailera w sprayu.
W praktyce większość ludzi łączy oba w stały rytm. Dwa razy w roku wosk do felg jako ochrona podstawowa przy zmianie kół, a między myciami w razie potrzeby detailer do felg jako odświeżenie. Dzięki temu nakład zostaje niski, a ochrona stale wysoka, bez konieczności zabezpieczania felgi od nowa za każdym razem.
Praktyczny przypadek szczególny to kierowcy z dużym przebiegiem i dużym obciążeniem hamulców, na przykład w taksówce miejskiej albo w autach ze sportowym układem hamulcowym. Tu hamulec produkuje tyle pyłu, że warstwa podstawowa ściera się szybciej. W takich razach detailer opłaca się nie przy co drugim, tylko przy każdym myciu, a rytm wosku przesuwa się z dwóch na trzy–cztery razy w roku. Linia jest na tyle elastyczna, że pokrywa oba skraje — od tego, kto jeździ mało, po codziennego użytkownika.
Każda pielęgnacja felg stoi i upada na przygotowaniu. Na brudnej albo ciepłej feldze nie utrzyma się żadna warstwa ochronna.
Krok pierwszy to zawsze gruntowne mycie środkiem do felg, najlepiej bezkwasowym P21S Power Gel z tej samej linii. Felga musi być wolna od pyłu z hamulców, smoły i starych resztek pielęgnacji. Potem porządnie spłucz czystą wodą i daj całkiem wyschnąć. Wilgoć zostająca między ramionami to najczęstszy powód plamistych efektów. Jeśli chcesz mieć pewność, przejedź suchą ściereczką z mikrofibry po każdym ramieniu.
Krok drugi to nałożenie wosku do felg. Nałóż małą ilość na pad aplikacyjny i rozprowadź cienko i równo po obręczy, ramionach i tarczy felgi. Ważna jest cienka warstwa: za dużo produktu trudniej potem wypolerować i nie daje lepszej ochrony. Po krótkim czasie odparowania, w którym wosk lekko matowieje, wypolerowujesz czystą, suchą ściereczką z mikrofibry, aż powierzchnia zabłyśnie. Przy butelce ze spryskiwaczem detailera pad odpada: spryskujesz i od razu ściągasz.
Krok trzeci to cierpliwość po wszystkim. Świeże zabezpieczenie potrzebuje trochę czasu na związanie, zanim będzie w pełni obciążalne. Najlepiej po zabezpieczeniu zostaw auto na jakieś 2 godziny i w tym czasie nie wjeżdżaj na myjnię automatyczną. Kto używa detailera, tego czekania nie ma, bo pracuje on na już istniejącej warstwie. Właśnie to robi z niego praktyczne rozwiązanie na między myciami i przy cotygodniowym myciu oszczędza za każdym razem jakieś 10 minut w porównaniu z pełnym zabezpieczaniem od nowa.
Pielęgnacja felg P21S gra w solidnym środku stawki, z jednym wyskokiem w górę. Uczciwie umiejscowiona, nie jest ani najtańszym, ani najdroższym systemem na rynku.
W porównaniu z czysto sprayowymi zabezpieczeniami innych producentów wosk do felg ma przewagę klasycznej trwałości wosku i międzymateriałowego dopuszczenia dla alu i stali. W porównaniu z wieloletnimi powłokami ceramicznymi do felg, jakie oferują wyspecjalizowane marki, zabezpieczenie P21S trzyma krócej, za to nakłada się je bez specjalistycznej wiedzy i bez długiego czasu utwardzania. To świadomy kompromis linii: wykonalny nakład zamiast maksymalnej trwałości. Dla większości codziennych aut to właściwa równowaga.
Prawdziwa siła Dr. Wack to przewidywalność. Receptury są od lat stabilne, made in Germany z Ingolstadt, a wosk do felg zachowuje się dziś tak samo jak trzy lata temu. Jeśli szukasz systemu, który po prostu działa i nie robi niespodzianek, tu jesteś na lepszym miejscu niż przy ciągle zmieniających się produktach z modą. Linia świadomie rezygnuje z obietnic, których nie może dotrzymać.
Wyraźna granica: do bezkompromisowej korekty lakieru na feldze albo do wieloletnich powłok ceramicznych P21S nie jest zrobiony. Polerowane, niezabezpieczone felgi aluminiowe i chrom potrzebują własnych, dopasowanych do materiału produktów pielęgnacyjnych; tu właściwą drogą jest specjalistyczna pasta do metalu. Za to do seryjnych felg z lakierem bezbarwnym — czyli w normalnym przypadku — pielęgnacja felg P21S pokrywa ochronę po myciu w całości.
Kto zaczyna z pielęgnacją felg P21S, zaczyna od wosku do felg. To fundament, na którym opiera się cała reszta.
Na pierwszy przejazd wystarczy wosk do felg w puszce 400 ml. Jedna puszka pokrywa — zależnie od rozmiaru felgi — wiele zastosowań, bo na felgę trzeba tylko cienkiej warstwy. Kładziesz nią ochronę podstawową na wszystkich czterech kołach i po pierwszym sezonie czujesz różnicę przy czyszczeniu: pył z hamulców schodzi łatwiej, a felga dłużej wygląda zadbanie. To moment, w którym nakład włożony w zabezpieczenie daje o sobie znać.
Detailer do felg to sensowne uzupełnienie w drugim kroku. Gdy tylko ochrona podstawowa leży, trzymasz ją na poziomie między myciami butelką ze spryskiwaczem 500 ml, bez konieczności polerowania od nowa za każdym razem. Kto używa obu produktów razem, ma pokryty cały krok pielęgnacji po myciu i przez długi czas prawie w ogóle nie musi zawracać sobie głowy felgami.
Oba produkty znajdziesz zebrane w tej kategorii pielęgnacji felg. Jeśli chcesz ustawić przed nimi właściwy produkt myjący, zajrzyj do przeglądu P21S z bezkwasowymi środkami do felg. A jeśli chcesz poznać Dr. Wack poza samą felgą, w asortymencie Dr. Wack znajdziesz właściwe linie do auta, motocykla i szyb z jednej ręki. Tak budujesz sobie z przewidywalnych, dopasowanych do materiału produktów ciągłą pielęgnację, która pasuje do twojego auta.
Za duży wybór w Powłoka na Felgi & Detailer od Dr. Wack "P21S"? Pomożemy Ci wybrać: